Amerykański Instytut Ubezpieczeniowy (IIHS) przeprowadza testy zderzeniowe zderzaków, które oceniają uszkodzenia i koszty naprawy w przypadku kolizji przy niskiej prędkości, aby ostrzec konsumentów przed kupowaniem samochodów o wysokich kosztach naprawy. W naszym kraju istnieją jednak testy dostępu, ale standard jest bardzo niski, prawie każdy samochód może je przejść. W związku z tym producenci nie mają możliwości konfiguracji i optymalizacji przednich i tylnych belek antykolizyjnych pod kątem kosztów utrzymania w przypadku kolizji przy niskiej prędkości.
W Europie wiele osób lubi przesuwać miejsce parkingowe między przodem a tyłem, więc zazwyczaj wymagają, aby samochód był wytrzymały przy niskiej prędkości. Ilu Chińczyków przesunie w ten sposób miejsce parkingowe? No dobrze, optymalizacja kolizji przy niskiej prędkości – wygląda na to, że Chińczycy tego nie doświadczą.
Analizując zderzenia z dużą prędkością, testy IIHS w Stanach Zjednoczonych i 25% najpoważniejszych kolizji z przesunięciem osi na świecie, te rygorystyczne testy pomagają producentom zwracać uwagę na zastosowanie i skuteczność stalowych belek antykolizyjnych. W Chinach, ze względu na niskie standardy C-NCAP, niektórzy producenci odkryli, że ich produkty mogą uzyskać 5 gwiazdek nawet bez stalowych belek odpornych na zderzenia, co daje im możliwość „zachowania bezpieczeństwa”.